Szczęście jabłoni

Czarnym kirem przybrane
Gładkie młode lico
płeć jasna, brew jak skrzydło jaskółki
W wieku kwiecie owdowiała
Żałobę nosi
Na turnieju rycerskim
Oczy spuszcza smutne

Niechaj płyną mej pieśni
O miłości słowa
I niosą nadzieję
Na nadejście wiosny
Kiedy służba spełniona
Można myśleć o sercu
To nie grzech szukać szczęścia
Wśród owoców jabłoni

Na turnieju łuczniczym
Pierwiej stają w szranki
Wśród nich rycerz szlachetny, prawy i młody
Strzałę w cel swój wysyła
I nie wie nawet
Że serce ustrzelił
Miłości spragnione

Dnia drugiego rycerze
Zbrojni w błyszczące miecze
Nim w szrankach staną
Idą gdzie piękne damy
Chociaż serce trzepocze
Piękna sięga po wstęgę
I rycerza młodego
W swe kolory zdobi

Gdy dzień trzeci nadchodzi
Pani wolna jest wreszcie
By oddać swe serce
Wedle swego uznania
Jeśli Bogi dadzą
Miłość serca połączy
I ślub będzie kolejny
Pod kwieciem jabłoni

Niechaj płyną mej pieśni
O miłości słowa
I głoszą radośnie
o nadejsciu wiosny
Już spełniona służba
Także w służbie sercu
Węzeł szczęścia połączy
pod kwieciem jabłoni

A song about a young widow falling in love with a young, aspiring, but poor knight, with a promise of hapiness, inspired by the story of the widowed princess Ingeborga Von Aeken-Sud ad a poor knight, who turned out to be of very noble descent. This all happened in Markland, a land from the larp in the world of Orkon.

Music and lyrics by Barbara Karlik CC-BY-SA