Jasne Ostrze wschodu niesie bystrość myśli
i nauki wielu mądrych kobiet
Jak na skrzydłach wiatru niosą Ciebie
wieczną są nauką, słońca wschodem
Wiatr z południa gore, serca żar porusza
Wielki Czar miłości w Tobie wzbudza
wszystkie Twoje pasje, żądze, pocałunki
Jak dotknięcie życia, słodki wzrok sukuba
Jak to stać się mogło, że nikłych szans tak wiele
w jednym wiedźmim się spotkało ciele?
Otul się miękkim skrzydłem sowy
I śpij przy swym diable, śpij przy swym aniele
Zachód leczy łzą i kojącą pieśnią
Serca anielego srebrną życia struną
Wokół Ciebie mnogość istot, co tak różne
Lecz w magiczny sposób stają się rodziną
A z północy wieje zimny, ostry wicher
Niosąc Wycie wilków, głośny szczęk oręża
Twarda ziemi skała jak żądania przodków
W walkę Twoje życie cały czas odmienia
Jak to stać się mogło, że nikłych szans tak wiele
w jednym wiedźmim się spotkało ciele?
Otul się miękkim skrzydłem sowy
I śpij przy swym diable, śpij przy swym aniele
Wreszcie czas przychodzi na to, co nad nami
Gwiazdy, Niebo, Księżyc, Słońce i Bogowie
Zimni uskrzydleni strażnicy potęgi
zagubieni we mgle wielcy aniołowie
To zaś, co pod nami w ciemnej ziemi drzemie
Przywołuje duchy wszystkich Twoich przodków
Nawet gdzie najgorsze są piekielne kręgi
Znajdujesz przyjaciół gdzie inni mają wrogów
Jak to stać się mogło, że nikłych szans tak wiele
w jednym wiedźmim się spotkało ciele?
Otul się miękkim skrzydłem sowy
I śpij przy swym diable, śpij przy swym aniele
The lullaby of Dora Wilk, lyrics and music by Barbara Karlik CC-BY-SA. Dora Wilk and all her firends are an intellectual property of the Polish urban fantasy writer Aneta Jadowska