Decyzja i rozmowy z Natalie

Dopiero w 2014, kiedy na wycieczce w ramach szkoły harfy odwiedziłam muzea wraz z mym narzeczonym Łuaszem i pokazałam mu instrument zapadła decyzja, że tak, zrobimy to. Spróbujemy stworzyć wierną kopię harfy Kildare. Pierwszą zaangażowaną osobą była lutniczka Natalie Surina z Eiriu Harps.

Porozmawiałam z nią tym jak stworzyć instrument, by był jak najwierniejszy, a jednocześnie nadal był w moim zasięgu finansowym. Wtedy też padło z jej strony stwierdzenie “A może chcesz ją pomalować sama?”. To sprawiło że zagłębiłam się w badania na temat historycznych pigmentów i zaczęłam zastanawiać się jak najlepiej to zrobić.

Wymieniłam kilka maili z Natalie, w których omawiałyśmy od czego zacząć i pojawiła się pierwsza duża przeszkoda. Podobnie jak u większości historycznych harf irlandzkich w harfie Kildare pudło rezonansowe zrobione jest z jednego kawałka drewna, żłobionego od tyłu. Zdobycie odpowiednio dużego kawałka wierzby okazało się być przeszkodą, która na długi czas zatrzymała prace nad repliką.