Muzyka w domu

W złotym wieku wczesnej harfy celtyckiej każdy szanujący sie król musiał mieć swojego irlandzkiego harfiarza. Z czasem jednak dwory podupadały i artyści zostali zmuszeni do szukania większej grupy mecenasów. Zaskutkowało to tym, że w XVIII i XIX w harfiarze podróżowali od majątku do majątku. Czasem pozostawali w gościnie u swych patronów, ucząc ich dzieci, czasem zaś uświetniali swoją muzyką małe, towarzyskie spotkania i rodzinne uroczystości, by po chwili ruszyć dalej.

Chciałabym wskrzesić tę tradycję, dlatego cenę uzgadniam dopasowując ją do okazji i kiesy patrona.

Czy będzie to przyjęcie zaręczynowe, urodziny, kolacja z okazji absolutorium czy rocznicy ślubu, czy nawet chęć zaproszenia przyjaciół by w miły i kulturalny sposób spędzić wieczór przy celtyckiej harfie i dobrym winie, moge zapewnić muzykę na żywo w Państwa salonie.