Kryształowy Most

Czas jak strzała gdzieś brnie
Na skrzydłach wydarzeń
W oczach cień się pogłębia
Zapominam marzyć
Nagle niebo na wschodzie
Płonie za ścianą chmur
Kiedy wtapiam się w ramion Twych mur

I nie ma we mnie lęku
Nie ma smutku wcale
Kiedy z słów buduję
Kryształowy zamek
Znika z pamięci
Cały ból i zło
Gdy buduję między nami kryształowy most

Jak po sztormie ucichłe
Fale głaszczą znów brzeg
Puls spokojny w Twej piersi
Gdy mnie zrywa zły sen
W dłoniach trzymane serca
Trzepoczą jak ptak
Na policzkach suszy łzy
Ciepły wiatr

I nie ma we mnie lęku
Nie ma smutku wcale
Kiedy z słów buduję
Kryształowy zamek
Znika z pamięci
Cały ból i zło
Gdy buduję między nami kryształowy most

Nawet czarny ocean
Drugi przecież ma brzeg
Wznosisz na nim latarnię
I juz nie boję się
Ja mam Wiarę, Nadzieję
oto znów są szczęścia dni
Gwiazdą Miłość, a nie tylko sny

I nie ma we mnie lęku
Nie ma smutku wcale
Kiedy z słów buduję
Kryształowy zamek
Znika z pamięci
Cały ból i zło
Gdy buduję między nami kryształowy most

Tekst i muzyka Barbara Karlik CC-BY-SA

Leave a Comment