Sny Sigyn

Żadna z wieszczek, żaden z bogów
Nie dotyka mnie spojrzeniem
Czas po skórze mej się ślizga
Jestem tylko twoim cieniem

Cząstką w wirze twego życia,
Smutkiem, którym świat oddycha
Przemilczana przez proroków
Kochająca, wierna, cicha

Żadna z legend nie opowie
Myśli moich, mego chłodu
Nie mam głosu, nie mam marzeń
Jestem cała rzeźbą z lodu

Na mej skórze ślina węża
Krzepnie w kruche szronu kwiaty
Tylko we krwi wciąż drżą iskry
Może od nich spłoną światy?

Chcę oglądać ognia taniec
W snach mych czerwień i płomienie
Żar, co skruszy dumę bogów
W ciszę, w popiół, w zapomnienie

Lyrics by Aleksandra Kowalska, inspired by Scandinavian legends, an entry to Harpress’s Second Contest.
Musci by Barbara Karlik CC-BY-SA