Pieśń na letnie przesilenie

Już światła dnia gasną w mrok
Już zbliża się najkrótsza noc
Księżyca blask niech wiedzie nas
Za sobą w ten czarowny czas

Gdy wszystko śpi
W najkrótszą noc
My pójdźmy tam
Gdzie woła moc
I wokół ognia kreślmy krąg
Stworzony ze splecionych rąk

Wezwijmy to co drzemie w nas
Uczcijmy ten magiczny czas
Niech serca też otworzą się
I niechaj w noc popłynie śpiew

Ze wschodu niechaj wieje wiatr
Z południa ogień grzeje nas
Woda z zachodu płynie łzą
A ziemia swój podaje ton

Zaprośmy Bogów w nasz święty krąg
I choćby w tę najkrótszą noc
Niech przyjdą i przekażą nam
Gdzie mamy iść gdy przyjdzie czas

Gdy rozum śpi
Gdy ciemna noc
By zawsze była światła moc
By chronił nas ten święty krąg
Stworzony ze splecionych rąk

Bądźcie po stokroć pozdrowieni
Ty Słońca Boże, Ty Matko Ziemi
Ty Pani Nocy i Ty, Dnia Panie
Prowadźcie mnie
I niech tak się stanie

Dedicated to the Pagans of Poznań, written especially for a certain summer evening, accompanied by the sounds of the bonfire and the scream of a peacock. This is The Song fir Summer Solstice. Let us be always protected by the circle of our joined hands.

Music and lyrics by Barbara Karlik CC-BY-SA.